REWERSY czyli literackie rozmowy

2122

„Nie ma nic nudniejszego, niż dwie osoby rozmawiające o książkach” – powiedział mi kiedyś redaktor w jednej telewizji, w której krótko pracowałam. Oznaczało to, że o książkach w programie nie będzie, bo w ogóle nie są sexy, trudno je pokazać, a pomysł, że KOGOKOLWIEK może interesować autor i jego tfu, proces twórczy, jest naiwny i po prostu głupi. Wygląda na to, że Konrad Wojtyła postanowił zamknąć swoją drogę do telewizji, bo wydał zbiór rozmów o literaturze właśnie. „Rewersy” (wyd. Instytut Mikołowski) to zapis jego spotkań z ludźmi zajmującymi się literaturą w różnych obszarach i na różnych poziomach. Są wśród nich pisarze, tłumacze oraz krytycy. Podział na dwie części: Rozmowy z pisarzami oraz Rozmowy o pisarzach wydaje się jednak podziałem umownym, bo każda z tych rozmów dotyka tego samego. Punktem wyjścia zawsze jest utwór, dzieło literackie, książka. Ten wspólny mianownik pozwala traktować „Rewersy” jako swego rodzaju podręcznik z wiedzy o literaturze współczesnej. A dobór bohaterów jest naprawdę zacny: Marek Bieńczyk, Andrzej Stasiuk, Krzysztof Varga, Stefan i Krystyna Chwin, Dariusz Bitner, Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Marek Krajewski, Kazimierz Kutz i Jerzy Ilg, Kamil Sipowicz i absolutna perła: ostatni wywiad ze Sławomirem Mrożkiem. Część druga natomiast odnosi się do twórczości Jamesa Joyce’a, Franza Kafki, Stanisława Ignacego Witkiewicza, Rafała Wojaczka oraz do postaci Henryka Berezy.
Myliłby się jednak ktoś, kto oczekiwałby po „Rewersach” akademickiej rozprawy na temat kondycji współczesnej literatury. Nic z tego. Wojtyła porusza się w przestrzeni literackiej swoich bohaterów swobodnie i ze swadą. Widać, że jest w tej przestrzeni mocno zadomowiony. Sam będąc poetą posiada zapewne łatwość percepcji procesu twórczego. To może kusić, aby sprowadzić rozmowę do poziomu koterii. Tymczasem Wojtyła zachowuje granice wyznaczające gościnność i jest gospodarzem, a nie biesiadnikiem. Nie jest to łatwe, zwłaszcza w czasach żurnalowych rozmów na kanapie i sprowadzeniu popularności literatury do etykietki z napisem NAGRODA NN. Tym bardziej „Rewersy” powinny na stałe wkroczyć do świadomości jako przykład niebanalnych spotkań z literaturą dobrą, literaturą ważną, literaturą, która ma coś do powiedzenia, która wzbudza refleksje i która na przekór różnym dystrybutorom i specom od marketingu istnieje i ma się dobrze. (Joanna Laprus-Mikulska)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.